-
★Kilkusetstronicową i wielowątkową książkę poetycką ZURITA otwiera kilka stron z obrazami masywnych chilijskich klifów wyrastających z Oceanu Spokojnego. Tom dzieli się na trzy części, rozpięte między zmierzchem, półmrokiem a świtem z 10 na 11 września 1973 roku, kiedy miał miejsce wojskowy zamach stanu generała Augusta Pinocheta, a w Chile rozpoczynała się brutalna dyktatura wojskowa. Słowo ZURITA, określające zarówno książkę, jak i jej autora, to również wyraz głosu poetyckiego przejmowanego kolejno przez nieskończoną liczbę innych głosów, w których splatają się różnorodne wątki: historia prywatna i historia Chile, jeden z najbardziej bolesnych epizodów w życiu kraju i dotkliwe rany poniesione w życiu prywatnym, monumentalne krajobrazy i wstrząsające sceny, tłumy obrócone w popiół i miasta zrównane z ziemią, ludobójstwa i dyktatury, które uczyniły wiek XX najokrutniejszym ze znanych ludzkości. Napisana bezpośrednio, w czasie teraźniejszym, a jednocześnie tak, jakby wszystko, czego dotyczy, wydarzyło się setki, tysiące, a może setki tysięcy lat temu, książka pozwala czytelnikowi zanurzyć się w kilkusetstronicowym frenetycznym fresku, w którym poezja przekształca się w opowieść, a opowieść w historię. Dlatego zdaniem krytyków ZURITA to najważniejsze dzieło kluczowego poety naszych czasów, a zarazem jedna z najodważniejszych propozycji w literaturze XXI wieku.
-
★
Nidhi Zak/Aria Eipe jest poetką i pacyfistką. Urodziła się w Indiach, dorastała na Bliskim Wschodzie, w Europie i Ameryce Północnej. Na stałe osiadła w Irlandii, którą nazywa swoim domem. Założycielka Play It Forward Fellowships.Jest redaktorką prowadzącą w Skein Press, redaktorką poezji w Fallow Media i redaktorką współpracującą w The Stinging Fly. Laureatka Ireland Chair of Poetry Student Prize oraz Next Generation Artist Award in Literature. Została mianowana Rooney Writer Fellow w Kolegium Trójcy Świętej w Dublinie. Wcześniej była rezydentką Centre Culturel Irlandais w Paryżu oraz Temple Bar Gallery + Studios w Dublinie. Jest związana z Culture Ireland oraz Dublin Book Festival, jest też członkiem jury Dublin Literary Award (2025). Jej pierwszy zbiór poezji Auguries of a Minor God, opublikowany przez wydawnictwo Faber, spotkał się z uznaniem krytyków w 2021 roku.
-
Kolejny potencjalny numer magazynu wydawnictwa LOKATOR. Do Autorów numeru należą m.in.: Grzegorz Jankowicz, Małgorzata Lebda, Piotr Paziński, Justyna Chojnacka, Paulina Marszałek, Marta Eloy Cichocka, Fernando Pessoa, Wojciech Charchalis, Wojciech Marzec, PIO Kaliński... Ilustracje w numerze: Frans Masereel, Emile Dore, Roland Topor, PIO Kaliński. Numer ukazuje się pod redakcją: PIO Kalińskigo, przy współpracy: Jerzy Franczak, Olga Sabała, Paulina Marszałek, Jagoda Grudzień. Nakład Najnowszego Magazynu Potencjalnego będziecie mogli znaleść od 1 lipca 2025 w księgarniach kameralnych na terenie całego kraju oraz u wydawcy w księgarni LOKATOR, Kraków ul. Mostowa 1.
-
★Obraz może zawierać kosmos który może zawierać ekran który może zawierać obraz który nic nie zawiera niczego nie udowadnia nic nie znaczy
-
★Marta Eloy Cichocka (1973) – poetka i fotografka, tłumaczka i badaczka literatury, iberystka i frankofilka. Laureatka I nagrody w konkursie poetyckim im. Haliny Poświatowskiej (2004), stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dziedzinie literatury (2007), jest również laureatką I Beca-Residencia Internacional Antonio Machado (2016). Opublikowała trzy zbiory wierszy i fotografii: Wejście ewakuacyjne (2003), Lego dla ego (2005) i Ślady opon na poduszce (2016) oraz dwie książki teoretycznoliterackie o poetyce współczesnej powieści historycznej, każdą w innym języku. Engramy to jej czwarta książka poetycka. Tłumaczona na francuski, rosyjski i hiszpański, tłumaczy z francuskiego i hiszpańskiego. Jest autorką m.in. nowego tłumaczenia „Fedry” Racine’a, nowego przekładu i adaptacji dramatu „Życie to sen” Calderona, a także wyboru i przekładu „Poezji pionowych” Roberto Juarroza i wyboru wierszy Juana Gelmana. Dużo pisze, mało zapisuje.
-
Ta książka nie mogła utknąć w szufladzie, bo zwiedziwszy siedemdziesiąt dwa kraje, autorka nie ma szuflady. Nie mogła też trafić od razu do druku, bo autorka dużo pisze, ale mało zapisuje. Nie mogła również ulec zniszczeniu albo zapomnieniu, bo – jak się przekonacie – Morgan to ktoś zupełnie wyjątkowy, o kim zapomnieć nie sposób. Zamiast tego, dojrzewała powolutku i solennie, niczym ulubiony trunek autorki. Jeśli koany mają bratnią duszę, to jest nią znany z fotografii miksang. Niczym ich rewers, poezja Marty Eloy Cichockiej przegląda się w tym, co tu i teraz, a jedyne (sic!), co do tej percepcji niezbędne, to uważność. Jeśli naturą słowa jest poezja, to naturą tej poezji jest dobre oko.
Marcin Oleś






