Seminarium Kafkowskie Grzegorza Jankowicza | 30.03.2026

„Kafkę / Perecem”
Seminarium Kafkowskie Grzegorza Jankowicza
Sezon: 6
Organizator: Księgarnia Lokator, ul. Mostowa 1
Partner: Instytut Goethego
Wydane w 1975 roku „W albo wspomnienie z dzieciństwa” Georgesa Pereca zawiera poruszający fragment. Opowiadając o swoich doświadczeniach lekturowych z młodości, pisarz wyznaje, że regularnie sięgał i nadal sięga po te same książki. „Czytam niewiele – pisze – ale wciąż powracam do tych samych lektur: Flaubert i Jules Verne, Roussel i Kafka, Leiris i Queneau – wracam do książek, które kocham i kocham książki, do których wracam. I za każdym razem z taką samą rozkoszą pochłaniam raz jeszcze dwadzieścia stron, trzy rozdziały albo i cały tom – bierze się ona jakby z poczucia porozumienia, wspólnoty. A może nawet więcej – jest niczym radość z odnalezionych w końcu krewnych” (tłum. Wawrzyniec Brzozowski). Najbliższych krewnych – matkę i ojca – Perec utracił w trakcie wojny. Jego ojciec zginął jako żołnierz, matka najprawdopodobniej została wywieziona do Auschwitz. Jako kilkuletnie dziecko trafił do dalszej rodziny, spędzając czas w internatach w Villard-de-Lans. W 1945 roku został adoptowany przez siostrę swojej matki. Tyle mógł powiedzieć o doświadczeniach składających się na pierwsze 12 lat życia. Poza tym nie zachowało się niemal nic – ani w jego pamięci, ani w prywatnych czy państwowych archiwach. Pisarze, do których powracał, byli dla niego rodziną zastępczą, stanowili krąg najbliższych mu ludzi, przy czym nie miało znaczenia, że część z nich już od dawna nie żyła. Rozmowa z nimi toczyła się w przestrzeni ducha, w na poły realnej, na poły wyobrażonej bibliotece, gdzie żywe osoby obcują z widmami, prowadząc niekończące się dyskusje.
W tej grupie Kafka zajmował szczególne miejsce. Notatki Pereca z okresu jego pracy nad „W…” mieszczą znamienny passus. Pisarz porównuje fotografie swojego ojca i Kafki, dostrzegając fizyczne podobieństwo między nimi. Osobliwe wyznanie, gdyż wspomniane podobieństwo, jeśli w ogóle zachodzi, to jest trudne do uchwycenia. Wydaje się, że na percepcję Pereca miały wpływ silne emocje, które wywołały efekt kolorowych okularów. Autor „W…” widział dokładnie to, co chciał zobaczyć. Z jakiegoś powodu uznał, że Kafka był z wyglądu podobny do jego ojca i dzięki temu utożsamieniu obsadził cenionego pisarza w roli zastępczego krewnego. Nie sposób wskazać wszystkich rezultatów tej literackiej adopcji (pamiętajmy, że stroną aktywną było dorosłe dziecko wybierające sobie ojca; skądinąd w chwili publikacji „W…” Georges był raptem dwa lata młodszy niż Franz w momencie śmierci), gdyż Perec, jak niemal zawsze, opisał własne doświadczenia w powściągliwy sposób. Z pewnością twórczość Kafki jest obecna w jego książkach – w postaci bezpośrednich lub zawoalowanych odniesień.
Myślę, że dwa dzieła praskiego autora były dla Pereca szczególnie ważne: „Zaginiony (Ameryka)” oraz „Mistrz głodowania”. Pierwsze dlatego, że jest historią dziecka wygnanego z domu, które musi odnaleźć się w nowym miejscu. Perec interpretował tę powieść jako próbę powrotu do dzieciństwa w celu rozprawienia się z pewnymi trudnymi przeżyciami. Drugie dzieło fascynowało go jako opis egzystencjalnego eksperymentu, w wyniku którego bohater wycofuje się ze świata i powraca do samego siebie, by właśnie w sobie odnaleźć niezależną przestrzeń, choćby tymczasową strefę autonomiczną, gdzie może odzyskać spokój i poczucie sprawczości.
W ramach szóstej edycji Seminarium Kafkowskiego podejmiemy refleksję nad związkami między twórczością Franza Kafki i Georgesa Pereca, by dzięki światłu bijącemu z ich dzieł, nie tylko lepiej zrozumieć istotę ich pisarstwa, ale też – jak zawsze, jak zawsze – uchwycić sedno naszego egzystencjalnego doświadczenia.
Kalendarz spotkań:
- 30.03.2026 g:19:00: Powrót do przeszłości I – „Zaginiony” Franza Kafki
- 27.04.2026 g:19:00: Powrót do przeszłości II – „W albo wspomnienie z dzieciństwa” Georgesa Pereca
- 25.05.2026 g:19:00: Powrót do siebie I – „Mistrz głodowania” Franza Kafki
- 22.06.2026 g:19:00: Powrót do siebie II – „Człowiek, który śpi” Georgesa Pereca


